Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2020

Wierzyliśmy jak nikt

Obraz
     "I czy przyjaźń tak bardzo różni się od miłości? Wykreśl z niej potencjalny seks, a będzie w niej chodzić dokładnie o to samo, o bycie tu i teraz. O to, że istnieje się w czyimś życiu. Że robi mu się miejsce w swoim."              Homoseksualizm to dla wielu Polaków wciąż temat tabu. Nie lubimy mówić o inności, wielu z nas, gdy dowie się, że ten czy tamten jest homoseksualistą, robi wielkie oczy ze zdziwienia a nowa informacja przez kilka następnych dni, jak nie tygodni jest plotką numer jeden.         Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy „wyjścia z szafy” cytując za Rebeccą Makkai — dokonuje nasz bliski krewny. Wtedy uchowaj Boże, przed przedostaniem się tej informacji do wiadomości publicznej. Oczywiście nie chcę generalizować, bo jak zawsze i ze wszystkim są ludzie i taborety. „Wierzyliśmy jak nikt” zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Nie łatwo jest pisać powieść historyczną osadzoną w realiach, które większość z nas może pamiętać. Zaraz podnoszą s

Pogodzona z losem

Obraz
"Byłam prawie pogodzona z losem. Cios spadnie wcześniej czy później, a na razie trzeba się cieszyć każdym najmniejszym drobiazgiem. Byle to trwało jak najdłużej." - Sylvia Plath, "Szklany klosz".                   „Szklany klosz” to podróż do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki. Ponadczasowa, szokująca i sugestywna, opowieść o młodej kobiecie popadającej w otchłań szaleństwa. Brutalnie szczera i realistyczna historia kobiet lat 60., chcących wyzwolić się z przypisanej im przez społeczeństwo roli - matki, żony i opiekunki domowego ogniska. Najgorsze w tym wszystkim jest to (a może najlepsze), że każdy odnajdzie w tytułowej Esther swoje odbicie. Kiedy przez całe dekady dążymy do osiągnięcia jakiegoś celu, a nagle okazuje się, że tak naprawdę nie wiemy, czy to wciąż nasze marzenia, czy przekonanie, że tego właśnie dla siebie chcemy. Sylvia Plath popełniła samobójstwo w wieku 32 lat, zaledwie miesiąc po wydaniu „Szklanego klosza”.