Południe wieku

      ie kopie miały zostać zniszczone.
W samo południe, gdy słońce jest wysoko na horyzoncie, nie oszczędza nikogo i niczego. Bezlitośnie obnaża wszelkie niedoskonałości — systemu, partii, a może nawet narodu. Flora Bieńkowska nie dożyła publikacji książki, która była dla niej tak ważna. Cenzura nie dopuściła jej do druku, a na autorkę posypały się donosy. Jednak o tym maszynopisie, mówiło całe środowisko literackie PRL-u. Także wygnańcy i uciekinierzy, orbitujący wokół paryskiej „Kultury”, pomimo tego, że wszystk
       Akcja powieści rozgrywa się w cieniu październikowej odwilży 1956 roku, w Piotrze Jedlińskim możemy doszukiwać się postaci autorki. Bohater przeżywa głębokie rozczarowanie. Jest kolumbem, wciąż młodym, a już doświadczonym przez trudne lata wojny. Po 11 latach działania sowieckiego systemu zaczyna przeżywać rozczarowanie. W trakcie przebudowy swojego światopoglądu dochodzi do wniosku, że wielkie hasła to tylko manipulacja. Uważa, że każde pokolenie staje wobec swoich własnych wojen, jednak ich pokolenie toczy niebywale trudną i nierówną walkę. Wszystko okraszone problemami szarego zjadacza chleba. Niespełniona miłość i źle ulokowane uczucia, nadają „Południu Wieku” niezwykłej barwy. Sama powieść i jej dramatyczne losy są świadectwem upadłości moralnej.    
         Choć dziś tamte wydarzenia są dalekie, to problemy wciąż mamy te same. Polityka a moralność. Sztuka a polityka. Wolność twórczości a podporządkowanie się woli systemu.
Ta powieść to niezwykła podróż w czasie. Czytelnik patrzy na lata 50. przez szkiełko kalejdoskopu. Choć obraz nie jest kolorowy, a strony nie buchają feerią barw - lecz emocji. ,„Południe Wieku” w końcu doczekało się należnego mu miejsca w historii polskiej literatury.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zawód.... powieściopisarz

Prawdziwe osy

Wyrafinowana hipokryzja - czyli, jak bawił się nowojorski establishment.