Wilki nieprzejumują się tym, co o nich sądzą barany

Bądź jak wilk. Wolny i niezależny, ale pamiętaj o tym, że wszystko, co robisz — robisz dla watahy.
„Wilczyca” to świadectwo jednego z największych dokonań amerykańskich przyrodników. Przywrócenia populacji wilka w Parku Narodowym Yellowstone.

Człowiekowi, a może bardziej — ludzkości, wydaje się, że jest panem życia i śmierci. Przyznaliśmy sobie prawo do decydowania za inne gatunki. Wysysamy z planety wszystko, co się da. Jeżeli coś się nie chce podporządkować, musi zginąć. Tak naprawdę mieliśmy tylko szczęście, że nasze mózgi lepiej przyswajały wiedzę, którą nauczyliśmy się wykorzystywać. Najpierw by poprawić nasze życie, potem by uprzykrzyć je innym.

Ta książka powinna być traktowana jako ostrzeżenie. W Polsce, gdzie wilki cieszą się powszechnym szacunkiem, nie wyobrażamy sobie, że ktoś poza nielicznymi jednostkami, mógłby je uważać za szkodniki. A jednak. I po naszej stronie Atlantyku, raz po raz wypływają na światło dzienne historie o upolowanych przez myśliwych: wilkach, niedźwiedziach, rysiach czy innych zagrożonych warunkach. Matka natura inaczej to sobie wymyśliła. Człowiek jednak, jak zwykle musiał okazać się mądrzejszy.

Nate Blakeslee wprowadza swoich czytelników do świata polityczno-ekologicznej walki, w której spór toczą ze sobą myśliwi, politycy i przyrodnicy. Materiały sądowe i dziennikarskie, rozmowy z przedstawicielami wszystkich frakcji, tworzą niepokojący obraz konfliktu. Konfliktu, w którym tak naprawdę w szranki ze sobą stają cywilizacja i natura.
Autor stawia przed czytelnikiem jedno pytanie. Czy człowiek ma prawo uważać się za pana życia i śmierci na Ziemi?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prawdziwe osy

„Kiedyś zrozumiem Auschwitz. Stwierdzenie odważne, ale naiwnie absurdalne. Nikt nigdy nie zrozumie Oświęcimia.” - William Styron

Dracula nie urodził się w Hollywood