Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Zawód.... powieściopisarz

       Rzadko zdarza mi się, abym z takim utęsknieniem czekała na premierę książki. Właściwie, to rynkowe świeżynki szczególnie mnie nie pociągają. Zdecydowanie wolę dać się prowadzić przypadkowi. W księgarni wybieram pozycje, które mnie zaintrygują. Haruki Murakami już od kilku lat należy do moich ulubionych autorów. I od tamtej pory zastanawiam się, właściwie dlaczego?          "Zawód: powieściopisarz" intrygowała mnie z jednego prozaicznego powodu. Tak jak 90% ludzkości chciałabym napisać książkę. Kolejny raz, liczyłam na to, że ktoś poda mi na tacy "złote wskazówki" dzięki, którym posiądę tajemnicę pisania genialnych powieści. Na takie objawienie liczyłam też, czytając "Pamiętnik rzemieślnika" Stephena Kinga. Drogi na skróty jednak nie ma.        Ostatnia książka Murakamiego to zbiór napisanych na przestrzeni kilku lat esejów. Choć autor przedstawia w nich swoje przemyślenia na temat pisarstwa i samej pracy autora, to jak sam stwierdza w posłowiu,